Intencja, prośba, modlitwa

Intencja, prośba, modlitwa

Dzień dobry,
Jestem poszukującą duszą, ale pomimo znajomości pewnych narzędzi brakuje mi determinacji do ćwiczeń i pracy nad sobą. Wciąż wpadam w koleiny, które mnie zatrzymują. Jestem zmęczona tym poczuciem trwania w miejscu. Dlaczego tak się dzieje? Z czego to wynika? Jak sobie z tym radzić?
Zechcesz mi pomóc w uzyskaniu odpowiedzi na te pytania?
pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka

 

Odpowiedż

Pozwól, że zacznę słowami, które wypowiedział nasz brat, którego ziemskie imię brzmiało Augustyn: „niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu”. To jest właśnie to, co opisujesz. Chciałabyś zakosztować innej, boskiej rzeczywistości już teraz. I to jest jak najbardziej w porządku.

Jednak skąd bierze się takie pragnienie? Zobacz: nie możesz pragnąć czegoś, czego byś nie znała. Pragniesz powrotu do domu. Możesz to nazwać powrotem do Boga, lub do swego prawdziwego Ja. Nazwa nie ma znaczenia. Znasz to, nosisz głęboko w sobie i doskonale pamiętasz. Tu, w tym życiu, jesteśmy w drodze. Przychodzimy dobrowolnie, żeby w założonych z góry warunkach przeżywać, doświadczać, uczyć się. I żeby to się zadziało, nie musisz nic robić. Natomiast akceptacja tego, co dzieje się wokół Ciebie pomoże Ci przejść przez tą naukę jak najłagodniej. Akceptacja przyśpiesza ten proces uczenia się.

Jednak to, co powiedziałam, nie oznacza, że nie można pragnąć czegoś innego. Wręcz przeciwnie, to też jest wpisane w dziejący się proces. Tak jak doświadczamy wcieleń, podczas których nurzamy się w tym życiu bez pamięci i bez cienia refleksji nad tym, czy istnieje coś innego poza tym, co widzą Twoje oczy, tak też przychodzi etap w Twoim rozwoju jako Duszy, gdy tęsknota za tym, co zostawiłaś w Domu jest bardzo mocna i dominuje w życiu. I Ty właśnie jesteś teraz w takim punkcie. Chciałabyś przypomnieć i doświadczyć tego kim JESTEŚ.

Intencja. Nauczenie wyrażania intencji będzie dla Ciebie pomocne. Wiedz, że każdy, Ty także, ma tu po tej stronie grono wiernych przyjaciół, pomocników, aniołów – nie ważne jak ich nazwiesz – gotowych do pomocy w każdej chwili, na każde wezwanie. I to co trzeba zrobić, aby uruchomić tę machinę niebiańskiej pomocy, to tylko poprosić. A prośba to jasne wyrażenie twoje woli, intencji, połączone z wiarą, że tak już jest. Bardzo pomocne jest wyrażanie wdzięczności. Natomiast prośba, czyli wypowiedzenie intencji nie jest rozpaczliwym, pełnym bólu krzykiem. Mówiąc, że cierpisz nie mówisz czego pragniesz, mówisz że Cię boli.

Praktykuj pełne miłości i pokoju wyrażanie swoich intencji na co dzień. Rób to w Miłości i Pokoju. Praktykuj proszenie o pomoc, gdy jej potrzebujesz. Wiedz, że ta pomoc przychodzi spoza czasu, więc możesz być zaskoczona, gdy jutrzejsza prośba zrealizuje się już dziś. Rób to z głębi swego serca. Z miejsca, gdzie nie ma pozorów, gdzie nie da się oszukać samej siebie, z miejsca, gdzie jesteśmy tacy jacy jesteśmy i gdzie jesteśmy połączeni.

Pozostań w Miłości, moja Droga Siostro!

Maria Magdalena.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *